Home > Prywatnie > Trochę o mnie…

Trochę o mnie…

13.11.2008 22:45

Zastanawiałem się kiedyś w jakim celu ludzie piszą bloga. Czy po to, żeby dać się poznać wszystkim korzystającym z Globalnej Sieci, czy może po to, aby podzielić się z innymi swoja wiedzą na jakiś temat. Tak naprawdę, według moich obserwacji, nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Są osoby, dla których pisanie bloga jest modne jak posiadanie IPhona, inni zaś czerpią z tego radość dzielenia się wiedzą na tematy innym znane w mniejszym stopniu.

Gdzie ja jestem? Jaka jest moja filozofia blogerska?

Aby nie zaprzeczyć temu, to napisałem na wstępie do tego artykułu muszę powiedzieć, że stoję gdzieś pośrodku. Zacząłem pisać, bo to modne (chociaż IPhona nie posiadam i nie będę go nigdy miał – to mój własny wybór, a z drugiej strony mam chęć podzielić się z innymi dosyć sporą wiedzą z dziedzin mi bliskich, a także moimi spostrzeżeniami na temat otaczającego nas świata.

Kim jestem? Człowiekiem (to przede wszystkim), Jestem Polakiem, a przede wszystkim łodzianinem z krwi i kości. Łódź to moje miasto rodzinne i nie zamieniłbym go na żadne inne. Może to przyzwyczajenie, ale ja to nazywam patriotyzmem lokalnym. Kocham to miasto bezwarunkowo i nikt, ani nic nie zrazi mnie do tego miasta.

Co robię? Pracuję, a w wolnych chwilach studiuję. Z tych dwóch czynności bardziej wolę pracować. Bez zbytniej przesady mogę powiedzieć, że kocham pracować, ale tak to można jedynie powiedzieć, gdy praca jest pasją, a w moim przypadku tak jest.

Zainteresowania? O zainteresowaniach wspominałem już przy okazji wypełniania notki „Bio” w moim profilu. Dla bardziej leniwych postaram się tutaj co nieco wspomnieć o moich innych pasjach niż praca. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki. Muzyka towarzyszy mi na każdym kroku. Jesteśmy nierozłączni. Mój profil muzyczny zbudujecie sobie sami na podstawie recenzji zespołów i albumów jakie na łamach tego bloga będą się pojawiać (mam nadzieję, że dosyć systematycznie). Obok muzyki kolejną pasją jest wszelka aktywność fizyczna. Nienawidzę oglądać sportu w telewizji. Nudzi mnie to. W swoim otoczeniu jestem zatwardziałym promotorem ruchu na świeżym powietrzu. Obojętne co to jest – spacer po parku, czy bieganie za piłką – wydaje mi się bardziej atrakcyjne niż oglądanie meczu finałów mistrzostw świata w piłce nożnej pomiędzy Polską a Brazylią:-)Na marginesie, życzę wszystkim kibicom polskiej reprezentacji, aby dożyli czasów, gdy Polska zajdzie dalej niż do rozgrywek grupowych. Mówię tutaj o piłce nożnej, bo inne dyscypliny, chociaż ostatnimi czasy też schodzą na psy, mamy jeszcze w miarę silne.

Nie będę się tutaj dalej rozpisywał na temat swoich pasji, bo szkoda żebym odkrył wszystkie swoje karty już w pierwszej mojej publikacji. Ten blog straciłby sens. Poznacie mnie przez to co piszę na łamach tego bloga.

Zapraszam do lektury i komentowania artykułów. Mam nadzieję, że będzie to wystarczająco ciekawa lektura.

Jeśli podobał Ci się ten post, zobacz również "Zarabianie w internecie"
Podobne wpisy
  1. Niemoc twórcza mnie dopadła:-)
  2. Troche muzyki filmowej:-)
  3. Kabli u mnie dostatek:-)
  4. W poszukiwaniu nowych pasji:-)
Categories: Prywatnie
Tags:


Komentarze są zamknięte

Switch to our mobile site