Mongolia Wewnętrzna cenzurowana w Chinach
W Regionie Autonomicznym Mongolii Wewnętrznej wybuchły protesty przeciw wydobyciu na tym terenie węgla przez Chiny. Mongołowie zarzucają Chińczykom niszczenie stepów oraz pastwisk przez ciężarówki. Według informacji prasowych, do tej pory zginęło w wyniku protestów dwóch Mongołów. Mongolia Wewnętrzna będąca autonomią chińską jest na chwilę obecną największym chińskim producentem węgla. Niestety rdzenna ludność stanowi jedynie 20% ogólnej liczby mieszkańców regionu. Zdecydowana większość to Chińczycy, którzy w dalszym ciągu napływają do Mongolii Wewnętrznej. Mongołowie obawiają uważają, że zagrożony jest ich tradycyjny sposób życia.
Chiny jak zwykle w takich sytuacjach ograniczają dostęp do informacji obywatelom, wykorzystując w tym celu cenzurę.
Chińskie mikroblogi uniemożliwiają wyszukiwanie terminu „Mongolia Wewnętrzna„. Blokowany jest w ten sposób dostęp do informacji na temat protestów w chińskich serwisach społecznościowych takich jak Sina i Tencent, które w sumie mają około 300 mln użytkowników.
Renren, czyli chiński Facebook również został ocenzurowany. Zablokowano wyszukiwanie dla zwrotu „Mongolia Wewnętrzna”, co poskutkowało tym, że użytkownicy odwiedzający osoby, które na swoim profilu zaznaczyły jako rodzinne strony region Mongolii Wewnętrznej, mają ograniczony dostęp do ich profili.
Chiny mogą się pochwalić ponad 450 mln internautów oraz permanentną kontrolą treści publikowanych w sieci. W tym roku poziom kontroli znacznie wzrósł w obawie przed Jaśminową Rewolucją, która miałaby uderzyć w chiński rząd.


Po tym jak na Białorusi została całkowicie ocenzurowana prasa, radio i telewizja, Internet był ostatnią ostoją wolności słowa. Według gazety Niezawissimaja Gazeta z początkiem roku 2010 białoruski rząd rozpoczął ścisłą kontrolę sieci WWW jakoby na prośbę obywateli. Kontrola ma być sprawowana przez specjalną jednostkę administracyjną utworzoną przy prezydencie. Nowe prawo, które jest wynikiem zmian w ustawie medialnej z 2009 roku nakłada na dostawców internetu od 1 stycznia 2010 roku obowiązek gromadzenia informacji o aktywności użytkowników w sieci , na wypadek gdyby organy państwowe zajmujące się ściganiem przestępczości kryminalnej i skarbowej potrzebowały ich przeciwko podejrzanemu.
Gigant na rynku wyszukiwarek – Google ma w planach ma dostosowanie się do dyrektyw rządu chińskiego w kwestii dostępności wyników wyszukiwania, gdzie zapytanie miało jakikolwiek związek z pornografią. Po wprowadzeniu zmian, lokalna wyszukiwarka (
